Info
Więcej o mnie.
licznik odwiedzin blog
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2012, Maj10 - 99
- 2012, Kwiecień30 - 378
- 2012, Marzec30 - 257
- 2012, Luty26 - 225
- 2012, Styczeń31 - 440
- 2011, Grudzień29 - 325
- 2011, Listopad30 - 303
- 2011, Październik30 - 314
- 2011, Wrzesień32 - 521
- 2011, Sierpień40 - 324
- 2011, Lipiec34 - 490
- 2011, Czerwiec33 - 815
- 2011, Maj31 - 636
- 2011, Kwiecień31 - 547
- 2011, Marzec36 - 543
- 2011, Luty38 - 426
- 2011, Styczeń37 - 194
Dane wyjazdu:
33.15 km
0.00 km teren
01:36 h
20.72 km/h:
Maks. pr.:36.53 km/h
Temperatura:-14.0
HR max:163 ( 83%)
HR avg:137 ( 69%)
Podjazdy:- m
Kalorie: 1098 kcal
Rower: brak.
Jeździłam. Przecież że
Piątek, 10 lutego 2012 · dodano: 20.02.2012 | Komentarze 19
Nie ma o czym nawet pisać. Mogłam wczoraj nie wychodzić z robo. O tak chorej godzinie? Ale wyjszłam. I tak to prostu dożynam Centka, można powiedzieć, że posłuchałam Prezesa PiSu i dorżnęłam watahę zębów zębatki średniej. Nie robi. Skacze, dynda, fika, ślizga się.Nie bójmy się sobie tego powiedzieć, Andrzej.
O panie, niech ja dostanę jakąś premię w pracy, odłożę se na nowe zęby, bo własne ani chybi stracę w kontakcie z kierą. Ruszenie ze świateł nie jest już teraz wcale takie hop siup. A ja nie jestem żaden tam fafa-rafa.
Odrobiłam wczoraj siłownię, zeznawszy wszystko Wojtkowi bardziej szczerze niż na spowiedzi świętej.
I jeszcze kumulację zgarnął ktoś inny niż ja. Wychodzi na to, że zapieprzać do nocy muszę przynajmniej do następnego zwalnienia blokady maszyny losującej pod nadzorem komisji kontroli gier i zakładów (fajni ci dziadziowie byli).
A z innej beczułki... Moim mroźnym losem zainteresowali się zapoznani w Hiszpanii przedobrzy ludzie: Carlos i Kellen. Zobaczyli w telewizji, jakie temperatury posiadamy i zadzwonili zaniepokojeni. Odłożyli słuchafona jeszcze bardziej zaniepokojeni, gdy im wyznałam, że ja taki mróz uwielbiam.
No co?;)
A muzę na ów mój zapierdol pracowy posiadam taką:
O.
I o.
Kategoria: zwykły trip do lub z pracy, pierd motyla, czyli mniej niż 50, NA trening, całe goowno, a nie dystans;)
Komentarze
irmig | Czwartek, 23.02.2012 09:41:45 | linkuj
Bardzo podobają mi się komentarze do tego wpisu.
Z cyklu kurzych opowieści: zabieganym i ufajdanym pacholęciem będąc, pewnego dnia przystanąłem i zacząłem przyglądać się pewnej kurze - bo u nas na wsi każdy miał kury - i tak się właśnie w jedną zapatrzyłem. I kiedy tak patrzyłem i patrzyłem, ona, ta kura, się odwróciła i spojrzała na mnie, wiecie, tak bokiem, jednym okiem. Przypatrywała się chwilkę i otworzyła dziób. Tak powoli, wcale nie jak kura. No, właśnie, tyle. No.
Takie trochę dziwne to było. A może nie?
Tak se teraz myślę... może ona wcale na mnie nie patrzyła?...
Z cyklu kurzych opowieści: zabieganym i ufajdanym pacholęciem będąc, pewnego dnia przystanąłem i zacząłem przyglądać się pewnej kurze - bo u nas na wsi każdy miał kury - i tak się właśnie w jedną zapatrzyłem. I kiedy tak patrzyłem i patrzyłem, ona, ta kura, się odwróciła i spojrzała na mnie, wiecie, tak bokiem, jednym okiem. Przypatrywała się chwilkę i otworzyła dziób. Tak powoli, wcale nie jak kura. No, właśnie, tyle. No.
Takie trochę dziwne to było. A może nie?
Tak se teraz myślę... może ona wcale na mnie nie patrzyła?...
mors | Wtorek, 21.02.2012 00:28:13 | linkuj
Zrobię wam na złość i nie dam się sprowokować...
No dobra, sobie też. ;)
Sam sprowokuję nawet:
taka stronka jest, mój fan mi podesłał:
http://bicycleimpressions.tumblr.com/
otóż wrzucili tam nas.
Milego szukania, a dla ułatwienia przy osobach będę stawiał ptaszki ;)
Mors >
Niewe >
Che >
i jeszcze co najmniej jedna taka z BS >
Faścik -niet
Tak więc ten tego, czy coś.
No dobra, sobie też. ;)
Sam sprowokuję nawet:
taka stronka jest, mój fan mi podesłał:
http://bicycleimpressions.tumblr.com/
otóż wrzucili tam nas.
Milego szukania, a dla ułatwienia przy osobach będę stawiał ptaszki ;)
Mors >
Niewe >
Che >
i jeszcze co najmniej jedna taka z BS >
Faścik -niet
Tak więc ten tego, czy coś.
Fascik | Poniedziałek, 20.02.2012 23:34:04 | linkuj
Kalosze mam na zbyciu. Mało śmigane, nie zmoczone. Nie wożone na kurWy.
Niewe | Poniedziałek, 20.02.2012 23:31:30 | linkuj
Miałem somsiadkę co miała ksywę Pani Janeczka. Nie ja to wymyśliłem.
I kiedyś nakryłem matkę jak ładuje suchy chleb do torby. Pytam się:
- po co to?
I co słyszę w odpowiedzi?
- Pani Janeczka dla kurWy wozi.
Długo trwało zanim nie skumałem, że sąsiadka nie ma znajomości w świecie seksbiznesu, lecz wśród hodowców kur :)
I kiedyś nakryłem matkę jak ładuje suchy chleb do torby. Pytam się:
- po co to?
I co słyszę w odpowiedzi?
- Pani Janeczka dla kurWy wozi.
Długo trwało zanim nie skumałem, że sąsiadka nie ma znajomości w świecie seksbiznesu, lecz wśród hodowców kur :)
Fascik | Poniedziałek, 20.02.2012 23:20:02 | linkuj
Yyyy...Dzień dobry. Ja przez przypadek. Po suchy chleb, dla konia.
Niewe | Poniedziałek, 20.02.2012 22:42:15 | linkuj
Aaaa to ekstra. Tylko nasz kącik. To powiem ci, że wczoraj było naprawdę fajnie :)
Niewe | Poniedziałek, 20.02.2012 22:28:14 | linkuj
I to jest właśnie ten moment kiedy z komentarzami powinni wejść inni :)
Niewe | Poniedziałek, 20.02.2012 22:12:31 | linkuj
Morsa i Obcego tu nie widzę, więc pierwszy w ogóle :)
Niewe | Poniedziałek, 20.02.2012 22:00:59 | linkuj
Odpaliłem ten kawałek i odpaliły też reklamy kontekstowe gugla. Jako pierwsza wyskoczyła mi GOŁA PUPA DODY!!!!
I teraz nie wiem czy gugiel przeskanował Jutuba czy raczej Chetuba.
I kto za tym wszystkim stoi???!!! (za przeproszeniem)
I teraz nie wiem czy gugiel przeskanował Jutuba czy raczej Chetuba.
I kto za tym wszystkim stoi???!!! (za przeproszeniem)
Komentuj


